Doda jednak "blacharą" Według sądu w Zielonej Górze określenie "blachara" nie jest obraźliwe. Sąd uznał, że nazwanie Dody "blacharą" przez Grupę Operacyjną w piosence "Podobne przypadki" nie narusza jej dóbr osobistych. Doda musi
.Jej pobudki można zrozumieć, jednak zaangażowanie sądu przypomina czeski film . W ostatni czwartek sąd z Zielonej Góry powołał biegłego, który ma przygotować definicję słowa "blachara" . Od jego interpretacji będzie zależało, czy Doda dostanie pieniądze. Internetowy
kolejna rozprawa, ale Doda znowu się nie zjawiła. Był za to językoznawca prof. Marian Bugajski, który zajął się definicją słowa "blachara". Sąd zawiesił rozprawę, ponieważ biegły musi zapoznać się z całym tekstem utworu "Podobne przypadki". Pierwszy raz językoznawca zajmie się
toalecie, w mojej opinii sam się ze swojej godności odziera. Chętnie wytłumaczę to przed sądem. Doda może się wściekać, że ludzie mówią o niej "blachara", ale to ona sama przyjęła ten wizerunek. Oto "Podobne przypadki" w całości:  
PRZECZYTAJ OŚWIADCZENIE DODY W SPRAWIE NASZEJ PUBLIKACJI. Doda vs Grupa Operacyjna Obraziła się za "blacharę". W środę doszło do konfrontacji Dody i Grupy Operacyjnej na sali sądowej. Doda czuje się obrażona tekstem piosenki, w której została nazwana m.in. "
Najczęściej czytane